Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Do poczytania.

Dziś, po raz kolejny, polecam coś do poczytania.

Po pierwsze, moje najnowsze odkrycie, czyli Miesięcznik Społeczno-Kulturalny Kraków.
Miesięcznik ukazuje się od 2004 roku, ale dopiero teraz wpadł mi w ręce. Pełen jest ciekawych artykułów. W numerze czerwcowym, który czytałam, był m.in. artykuł o literackiej przeszłości ulicy Krupniczej, o I wojnie, o Jaruzelskim... Miesięcznik jest pięknie wydany. Teraz już nie spuszczę go z oka!

Po drugie, podróż w przeszłość, do przedwojennych Bronowic, czyli Moje Bronowice, mój Kraków Marii Rydlowej.
Wspomnienia Marii Rydlowej przywołują nieistniejący już świat podkrakowskiej wsi. Autorka wspomina swoją młodość, a my razem z nią oglądamy obrazy sielskich Bronowic, ale nie tylko. Kolejny etap to wojenne i powojenne życie w Krakowie. Maria Rydlowa opowiada przede wszystkim o ludziach i przez ten pryzmat pokazuje nam miniony czas i przemiany, jakie zaszły. Jest tez zaskakująco dużo zdjęć, co na pewno wzbogaca tę książkę. 



I po trzecie, przewodnik nie przestaje się dokształcać, czyli Święta i obyczaje żydowskie Ninel Kameraz-Kos.
Sięgnęłam po tę książkę, by już więcej nie mylić święta Sukkot z Szawout, by uporządkować to, co wiedziałam o tradycjach żydowskich i dowiedzieć się jeszcze czegoś więcej. I nie zawiodłam się. Książka Kameraz-Kos to takie kompendium, bardzo dobre do szybkiej powtórki. Ale czułam pewien niedosyt i pewnie będę szukać jeszcze jakiejś pozycji na ten temat. Niemniej jednak - polecam.


sobota, 25 stycznia 2014

Z Krakowem w tle - Sekret Kroke.


Kraków, alchemia, śmierć i dziewczyna. Taki jest podtytuł powieści Małgorzaty i Michała Kuźmińskich "Sekret Kroke", o której wspominałam tu



ENG: Cracow, alchemy, death and the girl. This is the subheading of the novel by Małgorzata and Michał Kuźmińscy 'Sekret Kroke'. The book was only published in Polish, sorry... geerally, it's a detective novel, set in Cracow, so apart from the story itself, it also shows the Jewish culture a few weeks before it was destroyed by the Nazis. It's an amazing time travel to the non-existing world... But have a look at the photos and try to feel it, please!

Nie zawiodłam się. Powieść to kryminał, w którym można też dojrzeć political fiction. Intryga budowana jest bardzo ciekawie, napięcie rośnie, skomplikowana początkowo fabuła zaczyna się wyjaśniać. Miodzio.

Ale drugoplanowym bohaterem książki jest przedwojenny krakowski Kazimierz, który główny bohater porównuje z medynami Maroka i bazarami Stambułu. Autorzy napisali swoją powieść z niesamowitą precyzją, książka mogłaby służyć za mapę i przewodnik w jednym. Wędrujemy wraz z bohaterami przez mroczne uliczki Kazimierza i jeżeli znamy jego topografię, to łatwo możemy wyobrazić sobie, gdzie toczy się akcja.

Poznajemy też obyczaje krakowskich Żydów,ich modlitwy, potrawy, legendy. Pojawiają się najbardziej charakterystyczne postaci tej epoki. Jest ogrom odniesień do literatury i muzyki, nadających lekturze smaczku, a ich odszyfrowywanie jest samą przyjemnością.

I bardzo, bardzo było mi żal bohaterów. Akcja toczy się kilka miesięcy przed rozpoczęciem drugiej wojny światowej. Bohaterowie komentują nastroje antysemickie II RP i III Rzeszy, ale nawet w najgorszych chwilach nie przychodzi im do głowy, że ich świat zaraz przestanie istnieć.

I tego było mi tak strasznie szkoda, kiedy po skończeniu lektury byłam w piątkowy wieczór na Kazimierzu. W ten, przecież szabasowy, wieczór Kazimierz jest głośny, pełen roześmianych głosów. Na uliczkach parkują samochody, nie ma już szyldów żydowskich sklepików, zamkniętych na czas odpoczynku. Nie ma szabasowych gojów, nie roznosi się zapach pieczonej chałki, w oknach nie odbijają się szabasowe świece. Taka książka jak "Sekret Kroke" może pomóc ocalić od zapomnienia ten wspaniały, egzotyczny świat, który został zmieciony z powierzchni Krakowa przez historię. I tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnego oprowadzania po magicznym, żydowskim Kazimierzu. 


środa, 22 stycznia 2014

Topografia żydowskiej pamięci.

Jeśli lubicie krakowski Kazimierz, jeśli interesuje Was historia Żydów, to bardzo chciałabym polecić Wam tę książkę:

Topografia żydowskiej pamięci. Obraz krakowskiego Kazimierza we współczesnej literaturze polsko-żydowskiej.

If you like Kazimeirz and the culture of Jews, this book would be interesting for you, but it's only available in Polish, with a short English summary :(.


Autorka, Izabela Suchojad, odczytuje z literatury, nie tylko literatury wspomnieniowej, przyczyny, dla których Kazimierz dziś wygląda tak, a nie inaczej. Dlaczego po wojnie został zaniedbany i dlaczego tak łatwo pozwolono Jerzemu Antczakowi na spalenie XV-wiecznej kamienicy? Jak widzą Kazimierz Ci, którzy od kilkunastu lat do niego wracają? I czemu wracają tak późno? Przeplatają się przez to wspomnienia na temat przedwojennej dzielnicy żydowskiej, legendy, opowiadania, fikcja.


Gorąco polecam, a sama zabieram się za "Sekret Kroke" Kuźmińskich, jedną z książek cytowanych w "Topografii...". Ma być romans i intryga, Warszawa i Kraków u progu wojny, liczne aluzje literackie, humor i klimat gdzieś pomiędzy Danem Brownem a Markiem Krajewskim. Zapowiada się idealnie :).

sobota, 28 grudnia 2013

Bezcenny


Oto "Portret Młodzieńca" pędzla Rafaela - nasza największa strata wojenna i główny bohater powieści Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny". 

Tajemniczy Młodzieniec został namalowany we Włoszech na początku XVI wieku. W ręce Czartoryskich trafił około 1801 roku i do 1945 roku pozostawał w rękach tej rodziny Czartoryskich, towarzysząc jej w Puławach, Sieniawie i Paryżu. W latach 80. XIX wieku zawisł w Muzeum Czartoryskich w Krakowie opuszczając je na okres I wojny światowej, którą przetrwał w Dreźnie. W 1939 Czartoryscy ukryli go w pałacu w Sieniawie, wraz z "Damą z łasiczką" da Vinci i "Krajobrazem z miłosiernym samarytaninem" Rembrandta. Stamtąd ukradli go Naziści, obrazy trafiły w ręce Hansa Franka i to na jego polecenie w styczniu 1945 roku wywieziono "Młodzieńca" z Krakowa. Wilhelm Palezieux, pełnomocnik Franka ds. kradzieży, miał pomylić płótno z innym i obraz Rafaela zaginął...

Wokół poszukiwań "Portretu Młodzieńca" zbudował akcję swojej powieści Zygmunt Miłoszewski. Ta książka to połączenie Dana Browna i Stiega Larssona. Nie brakuje tu wątków historycznych i historyczno-sztucznych, politycznych, a nawet romantycznych. Do tego spora dawka poczucia humoru, które rozładowuje stale rosnące napięcie. Ja byłam zachwycona i gorąco polecam  nie tylko poszukiwaczom skarbów.

Ogółem, podczas okupacji Niemcy wywieźli z Polski ok. 516 000 dzieł sztuki. Obiektów wywiezionych przez Rosjan nie udało się oszacować. Do tej pory udało się odzyskać jedynie niewielki procent dóbr.

ENG: "Portrait of a Young Man" by Rafael is Polish biggest loss from the time of II WW and the main hero of a book "Bezcenny" (Priceless) by Zygmunt Miłoszewski.

The mysterious Young Man was painted in Italy in the beginning of 16th c. It was bought by the Czartoryski family around 1801 and was their property up till 1945, accompaning them in Puławy, Sieniawa and Paris. In 1880s it became a part of Czartoryski Museum in Cracow, leaving it during the I WW, when it was hidden in Dresden. In 1939 Czartoryscy hid it in their palace in Sieniawa together with the paintings of Leonardo da Vinci and Rembrandt, but the Nazis stole them. It was taken over by Hans Frank, general governor of polish conquered lands, and he decided to send it to Germany in January 1945. His proxy, Wilhelm Palezieux, mistook "Portrait" with another picture and the painting of Rafael got lost...

Around the trials to find the picture Zygmunt Miłoszewski constructed his book. It's a mix of Dan Brown and Stieg Larsson, but unfortunately it hasn't been translated yet. 

Totally, during II WW the Nazis stole around 516 000 works of art. Those taken by Russians are uncountable. Only a small number got back to Poland.

piątek, 25 października 2013

Z Targów Książki obrazków kilka...

A few pictures from the Book Fair.



Tu się trochę zawiodłam :(

Najładniejszy baner :)


Targi trwają do niedzieli, tylko nie liczcie na to, że będzie gdzie przypiąć rower.
Book Fair last till Sunday. Just don't think that there will be place to lock bikes.



P.S. O niektórych z tych książek na pewno wspomnę na blogu.
I'll mention a few of those book on the blog.



czwartek, 24 października 2013

Nowohucka biblioteczka.

Dziś ruszają 17. Targi Książki w Krakowie i z tej okazji prezentuję Wam moją nowohucką biblioteczkę. Notka prawie tylko po polsku, o większość z tych książek nie została w pełni przetłumaczona na angielski - poza "802 procent normy", która jest dwujęzyczna.

Today is the beginning of the 17. Cracow Book Fair and for the occasion I'm presenting my books about Nowa Huta. The note is almost only in polish as most of those books weren't translated into English except for "802 per cent of norm" which is bilingual.


Jak widać, brakuje tu typowego przewodnika po NH - polecam gorąco publikację p. Macieja Mieziana "Nowa Huta. Socjalistyczna w formie, fascynująca w treści" - dużo informacji, czyta się świetnie, jak dla mnie - najlepszy. 

As you can see, there isn't any typical guide book - I recommend the book by Maciej Miezian "Nowa Huta. Socialist in form, fascinating in content" - a lot of information, it reads well, for me - the best one.

Zaczynamy prezentację od wydawnictw Muzeum Historycznego.

Na pierwszy ogień - "Moja Nowa Huta. 1949-209. Wystawa Jubileuszowa". To katalog wystawy, która odbyła się w Muzeum z okazji 60-lecia dzielnicy. Przedstawia dzieje Nowej Huty zapisane opowieściami jej mieszkańców. To fascynująca podróż, w której historia Huty splata się z życiorysami poszczególnych ludzi.




"Nowa Przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie" ukazuje oblicze nowohuckiej architektury i designu w latach sześćdziesiątych. Możemy przyjrzeć się projektom nowych bloków i mieszkań, ale też elementom wystroju wnętrz. Arcyciekawe.



Jeszcze dwie płytki, czyli element nowoczesny w mojej biblioteczce. Pierwsza prezentuje nowohucką muzykę, druga współczesną architekturę kościelną. Materiał jest bardzo ciekawy, zwłaszcza pierwsza płytka nie do zaprezentowania w formie książkowej bez dodatku płyty, druga to tańszy zamiennik książki.


"802 procent normy. Pierwsze lata Nowej Huty" to album ukazujący zdjęcia dwóch genialnych fotografów - Henryka Makarewicza i Wiktora Pentala. Każdemu zdjęciu towarzyszy krótki opis, co ułatwia nam przeniesienie się w odległe lata.

"802 per cent of norm. The first years of Nowa Huta" is an album showing the photos of two genial photographers - Henryk Makarewicz and Wiktor Pental. each photo is accompanied by a short commentary, which lets us travel to the ancient days.



"Alfabet nowohuckiego przedmieścia" Macieja Twaroga to książka, która jak żadna inna pozwala poczuć klimat podwórka lat osiemdziesiątych. Autor przedstawia tu miejsca, postaci i popkulturę, które otaczały go, kiedy dorastał i częściowo są z nim do teraz. Myślę, że "Alfabet..." pokazuje z jednej strony unikatowość podwórka w NH, a z drugiej pewnego rodzaju uniwersalność, po chyba każdy znajdzie tu coś wspólnego z podwórkiem, na którym dorastał. Plus za ilustracje Agaty Dębickiej ;).



"Kosę, czyli balladę kryminalną o Nowej Hucie" czyta się wspaniale. To humorystyczny kryminał, dzięki któremu łatwiej wyobrazimy sobie Hutę i jej mieszkańców lat 70. 




Co jeszcze?
O Hucie pisze się sporo, polecam jeszcze reportaże Renaty Radłowskiej i Katarzyny Kobylarczyk, Encyklopedię Nowej Huty.

Mam nadzieję, że na Targach znajdę jakieś uzupełnienie dla mojej zawsze za małej biblioteczki.

niedziela, 7 kwietnia 2013

readingkrakow, readingmalopolska

Jeśli tak jak ja lubicie czytać,ten post jest dla Was! Kraków jest idealnym miastem dla moli książkowych :)  

                                    



Wybierzcie się na wycieczkę po Krakowie śladami ulubionego autora lub bohatera. Szymborska, Lem, Miłosz, Mrożek - to na pewno te najbardziej znane nazwiska, kojarzące się z Krakowem. Łatwo jest odnaleźć ślady tych artystów w Krakowie. Szczególnie polecam niedawno otwartą w Kamienicy Szołayskich wystawę "Szuflada Szymborskiej", która prezentuje zbiór bibelotów, pocztówek, zdjęć, własnoręcznie robionych wycinanek Noblistki. Wstęp na wystawę jest bezpłatny, a ciekawa forma prezentacji może sprawić dodatkową frajdę. Oglądając możemy szukać kolejnych drobiazgów w skrytkach i szufladkach, a nawet zaglądać przez wizjer. Zdecydowanie urocze miejsce i, moim zdaniem, jedna z najciekawszych aranżacji wystawowych w Krakowie.


W Krakowie możemy też odszukać ślady Doroty Terakowskiej, jednej z moich ulubionych pisarek, związanej z Piwnicą pod Baranami. Przewodnikiem po Krakowie Terakowskiej może być wspaniała książka jej córki, dziennikarki Katarzyny T. Nowak, "Moja mama czarownica".

Sekrety krakowskiego Kazimierza i niesamowitą atmosferę żydowskiej dzielnicy odnajdziemy w twórczości Henryka Voglera ("Autoportret z pamięci", "Wyznanie mojżeszowe"), a tragiczne dni krakowskiego getta i  II wojny światowej opisała Roma Ligocka w książce "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku". Historię getta odnajdziemy też w "Aptece w getcie krakowskim" Tadeusza Pankiewicza, polskiego aptekarza i świadka zagłady krakowskich Żydów.


Nowa Huta także doczekała się licznych odniesień literackich. W latach 50. była jednym z ulubionych tematów reportażystów, autorów socrealistycznej poezji i prozy. Ale także dziś inspiruje twórców - reportaże o Hucie napisały m.in. Katarzyna Kobylarczyk, Renata Radłowska, a urok dawnych podwórek przypomina w "Alfabecie nowohuckiego przedmieścia" Maciej Twaróg. Ostatnio wydana została powieść kryminalna, która przenosi nas w czasie do Nowej Huty lat 70 - "Kosa, czyli ballada kryminalna o Nowej Hucie" Hanny Sokołowskiej.


Najmłodszych zaciekawić mogą podróże szlakami znanych im bohaterów - Baltazara Gąbki, Wawrzka z "Historii Żółtej Ciżemki", a także postaci z krakowskich legend - pana Twardowskiego, szewczyk Dratewka  czy królewna Wanda.


Propozycje szlaków literackich znajdziecie na stronie http://readingmalopolska.pl/ oraz w książce Ewy Zamorskiej-Przyłuskiej "Przewodnik literacki po Krakowie i województwie małopolskim".

A po wycieczce dobrze jest zajrzeć na ulicę Felicjanek. Tam, pod numerem 4, otwiera swoje drzwi Massolit - księgarnio-kawiarnia, z dużym wybrem literatury anglojęzycznej. Po sąsiedzku interesującym wystrojem zaprasza przecudowne Cafe Szafe, kawiarnia uhonorowana w 2007 nagrodą IBBY za wkład w rozwój i promocję czytelnictwa w Polsce.




ENG: If you like reading and want to get to know more about polish literature, this post is perfect for you. Cracow is a wonderful place for avid readers
You can wander through the streets tracing Szymborska, Lem, Miłosz or Mrożek - thes are the most famous names connected with Cracow. You should definitely visit the exhibition "Szuflada Szymborskiej" ("The drawers of Szymborska") in Kamienica Szołayskich (Plac Szcepański). You'll see there the collection of books, postcards, trinkets or cards hand-made by the poet. The exhibition is free of charge and it's a great fun as well, since you can look for the hidden exhibits in drawers or boxes. For me, it's one of the best-arranged exhibitions in Cracow.




The jewish district of Kazimierz was desrcibed by Henryk Vogler. You can read about the tragedy of Jews during the II WW  and the life of a little jewish girl of that time in Roma Ligocka's 'The Girl in the Red Coat'. 


The district of Nowa Huta was also written about a lot, but the book haven't been published in English yet.



You can get some inspiration for literature-based tours on the wonderful website http://readingmalopolska.pl/.


After the tour - it's good to pop into Felicjanek street. There are wo wonderful cafes, perfect for those, who like reading. One of them - Massolit - offers not only coffee, but also a large choice of English literature. The neighbouring Cafe Szafe has a beautiful interior and was awarded the IBBY 2007 prize for promoting the reading.